Untitled Document
BAR POD WAMPEM - forum Janusza Radka Strona Główna BAR POD WAMPEM - forum Janusza Radka
Oficjalne forum Janusza Radka

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Jesus Christ Superstar
Autor Wiadomość
fryne 
Zabłąkana duszczyczka...


Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 35
Wysłany: 2010-09-15, 22:47   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Jeszcze bliżej
   Ulubiony recital Janusza Radka: Dziwny ten świat_opowieść Niemenem
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Mów do mnie jeszcze
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Panna Śnieżna
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Obława


Witam, na spektaklu byłam już wiele razy i zupełnie straciłam do niego dystans, ale towarzyszyła mi osoba, która widziała musical pierwszy raz. I co? Powiem tylko, że wg. świeżynki gwiazdą numer jeden był Maciek Balcar. Miałam wrażenie, że mikroport pana Janusza odmawiał posłuszeństwa i Szef musiał się nieźle wytężać, ale ... był świetny, jak zawsze. Biedny Judasz niezmiennie chwyta za gardło i serce.
Zdziwiło mnie sporo wolnych miejsc na widowni i publiczność, która była dziwnie drętwa. Pamiętam jubileuszowe 200 przedstawienie, kiedy po kolejnych scenach rozlegały się gromkie brawa, porywające artystów. Tym razem nic takiego nie miało miejsca. Kilka razy spontanicznie rozgrzewałam dłonie, ale towarzyszyły mi jakieś nieśmiałe odgłosy za plecami...szkoda. Dopiero podczas ukłonów widownia wstała z miejsc i nagrodziła artystów należycie.
_________________
pozdrawiam fryne
 
anula130 
Zabłąkana duszczyczka...


Wiek: 41
Dołączyła: 20 Paź 2009
Posty: 19
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2010-09-16, 12:08   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Serwus Madonna
   Ulubiony recital Janusza Radka: Królowa Nocy
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Co dzień
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: W twoich doskonałych palcach
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Amancina wiejski


Własnie też odniosłam wrażenie , ze nagłośnienie Judasza było gorsze niż Jezusa. Byłam wczoraj na 16.00, tez były jeszcze wolne miejsca, oklaski tylko na koniec- nawet nikt nie wstał z miejsc. Dziwnie się czułam, bo nie spotkałam się jeszcze z tak stonowanym przyjęciem tego przedstawienia.
Tez wzięłam osobę, która pierwszy raz to widziałą- jej się podobało, ale szkoda, że nie mogła usłyszec Janusza Radka tak , jak zazwyczaj go słychać .

pozdrawiam
Ania
_________________
Anka
 
 
kwartecik 
Rezydent przy barze...


Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 1411
Wysłany: 2010-09-16, 19:33   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Gdzieś-po-między
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Dbaj o chwile
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Obok nas
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Upiór w operze


fryne napisał/a:
i publiczność, która była dziwnie drętwa

To chyba jakieś zaraźliwe jest :shock: bo jak wyżej już wspomniano, na wczorajszej popołudniówce też jakoś drętwo było <zniesmaczony> Ale, ale.... SPEKTAKL <:D> Po dość sporej przerwie, czaruje, porywa i przemawia tak samo! I może byłam na bardziej "porywających" odsłonach to i tak warto było ("rzutem na taśmę" <hahaha> )
anula130 napisał/a:
ze nagłośnienie Judasza było gorsze niż Jezusa

Hmmmm... powiem szczerze, że nie zauważyłam, a raczej moje uszy nie "dosłuchały się" jakichś uchybień :-> .. Dobry Judasz był! Nawet bardzo! Barwo Stary! Ale chyba po prostu trzeba nam na klatę przyjąć, że Mr. Balcar wczoraj też był w wyśmienitej dyspozycji wokalnej, ot co! Obydwaj zaśpiewali bardzo dobrze, zwłaszcza na wspólnym tradycyjnym bisowaniu :mrgreen: (hmmm... swoją drogą mogliby kiedyś nagrać razem jakiś rockowy duet, o <:D> !)
 
anula130 
Zabłąkana duszczyczka...


Wiek: 41
Dołączyła: 20 Paź 2009
Posty: 19
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2010-09-16, 19:57   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Serwus Madonna
   Ulubiony recital Janusza Radka: Królowa Nocy
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Co dzień
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: W twoich doskonałych palcach
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Amancina wiejski


Bynajmniej nie chodziło mi o to, że Pan Janusz był w gorszej formie głosowej. Słychac było ten wspaniały głos, ale miałm wrażenie, ze przy tym samym poziomie decybeli wydobywających się z gardła Jezusa jak i Judasza lepiej było słychac tego pierwszego. W niczym to oczywiście nie umniejsza Radkowi - moim zdaniem cos było nie tak z mikrofonem.

Ania
_________________
Anka
 
 
kwartecik 
Rezydent przy barze...


Dołączyła: 17 Lis 2006
Posty: 1411
Wysłany: 2010-09-16, 20:31   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Gdzieś-po-między
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Dbaj o chwile
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Obok nas
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Upiór w operze


anula130, ależ ja absolutnie tego nie chciałam zasugerować :wink: . Raczej to, iż nie wychwyciłam jakiejś różnicy w nagłośnieniu.
 
madziorek:) 
Zabłąkana duszczyczka...


Wiek: 26
Dołączyła: 28 Cze 2007
Posty: 36
Wysłany: 2010-09-17, 13:44   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Jeszcze bliżej
   Ulubiony recital Janusza Radka: Dom za miastem
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Jaki kolor wybrać chcesz?
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Tam gdzie cisza
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Świecie nasz


Też odniosłam wrażenie, że coś nie tak było z mikrofonem Pana Janusza- ale dał radę! :)
Można było zauważyć różnicę, kiedy dostał do ręki bezprzewodowy mikrofon- o wiele lepiej było go słychać.
Wydawało mi się też, że nasz Mistrz miał jakaś chrypę- można było to usłyszeć w kilku momentach.
Ale jestem jak najbardziej zadowolona ze spektaklu- koleżanki, które były po raz pierwszy również:)

Co mnie wczoraj zawiodło- było stosunkowo mało ludzi, jeżeli by patrzeć na JCHS, gdy byłam rok temu ... No i nie było owacji na stojąco:(
_________________
Pozdrawiam:) Madzia
 
Sylwia 
Zabłąkana duszczyczka...



Wiek: 39
Dołączyła: 15 Wrz 2010
Posty: 11
Skąd: śląsk
Wysłany: 2010-09-17, 14:40   
   Ulubiony recital Janusza Radka: Królowa Nocy
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: nie mam ulubionej.
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: nie mam ulubionego.
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Upiór w operze


Ja na JCHSS wybieram się dokładnie za 33 dni <jupi> i zaczynam odliczanie <cfaniak>
 
Sabcia 
Stały bywalec...


Wiek: 28
Dołączyła: 21 Lip 2007
Posty: 947
Skąd: Mielec/Rumunia
Wysłany: 2010-09-17, 16:58   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Dziękuję za miłość
   Ulubiony recital Janusza Radka: Królowa Nocy
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Dobranoc
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Tango
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Belle


Nareszcie w domu!
Z mego cieplutkiego pokoiku pozdrawiam PKS i PKP, nie wiem czym zawiniłam, że brakło dla mnie miejsc siedzących.... <hahaha>

Przechodzę do rzeczy.
Wczoraj razem z Aś i koleżanką Kasią wybrałyśmy się na dwa JCHS.
Nie będę się zagłębiac dokładnie w treśc, bo każdy musical zna.

Popołudniówki z zasady są gorsze od wieczornych spektakli, siedziałyśmy we trzy w pierwszym rzędzie a za nami dzieciarnia ze szkół, która nie może usiedziec bez żarcia godziny. <:/>
Judasz w doskonałej formie, z bezczelnie przyciszonym mikroportem, co mnie denerwuje, bo chce się usłyszec wszystko a czasami pomimo staran pana Janusza, słychac to po prostu za cicho.
Jezusowi wysiadł mikroport już na samym początku i kilka piosenek, aż nie zszedł chwilo ze sceny, musiał śpiewac z mikrofonem w ręce. Później gdy kobiety oplatają go prześcieradłem czy tam innym giezłem, wsunął sobie mikrofon do kieszonki.
Pan obsługujący ciekły azot, troszkę sobie na popołudniówce użył, bo tak nas zadymiło, że trzeba było machac, żeby dym rozwiac. <jezyk>

Wieczorny spektakl z kompletem widzów był o niebo lepszy. Jezus przeżywał tak jak miało byc, czarował nas pięknymi rockowymi wstawkami i ogólnie był bardzo cierpiący.
Judasz pięknie, nostalgicznie z rozdarciem wewnętrznym i mikroportem jak trzeba.
( Podkręcili go troszkę). Marek Chudziński miał dzień pt"Mój biedny, smutny Judaszku'' <lol2>
Pan Chwast- Chwastecki, Charyzma- Włosiński i Kryspin Hermański przepięknie gięli się i wywijali. Lubię sobie na nich popatrzec szczególnie na Charyzmę, który biega po ścianach.
( Powinien rozważyc występ w SpiderManie <lol2> )

Ogółem piękne SuperStar xD
 
fryne 
Zabłąkana duszczyczka...


Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 35
Wysłany: 2010-09-17, 18:26   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Jeszcze bliżej
   Ulubiony recital Janusza Radka: Dziwny ten świat_opowieść Niemenem
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Mów do mnie jeszcze
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Panna Śnieżna
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Obława


Dziękuję - utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że nie mam omamów słuchowych. A już się bałam, po wtorkowym Jezusie, że coś ze mną nie tak. Najwyraźniej wczoraj Judasz zamienił się mikroportem z Jezusem :biggrin:
_________________
pozdrawiam fryne
 
Leleth 
Zabłąkana duszczyczka...


Dołączyła: 05 Paź 2009
Posty: 1
Wysłany: 2010-09-18, 20:13   

Witam... to mój pierwszy post na tym forum, z twórczością Janusza Radka (którą naturalnie bardzo lubię), zapoznała mnie Sabcia, z którą też miałam okazję podziwiać przedwczoraj JCHS.

Co do samych spektakli (byłyśmy na dwóch). Krótko: awwwwwww.
Długo…hm.

Co do samej roli Jezusa… Mówi się, że to, co widziało się pierwsze, uważa się często za najlepsze, i wszystko inne ocenia przez pryzmat tego. Nie do końca zgadzam się z tą opinią – widywałam już przypadki diametralnej zmiany zdania w miarę zapoznania się z tematem i wyrobienia smaku tudzież gustu – jednak…Maciek Balcar miał to nieszczęście, że przed nim widziałam w roli Jezusa Janusza Krucińskiego, którego interpretacja prawdziwie mną wstrząsnęła, i nie mogłam wyzbyć się ciągot do oceniania przez porównanie.

Maciek Balcar jest świetnym wokalistą, a-aale nie jest aktorem i to widać. Pod względem śpiewu…ma świetne rockowe wstawki, chociaż ja generalnie preferuję i jestem przyzwyczajona do innego rodzaju muzyki.
Pod względem aktorstwa zaś, Maciek, jak napisałam…aktorem nie jest. Miał kilka bardzo fajnych momentów, np. scena z inwalidami – jego zdziwione, zakłopotane, trochę nieufne i na wpół tylko świadome spojrzenie było świetne. Podobnie przy Reporterach – to zdziwienie, szok i ból, że ludzie chcą zerować na czyimś cierpieniu, a zarazem pokora wobec swojego los – bardzo fajnie to wyszło.
Natomiast Getsemani…chyba pierwszy raz się na tym zwyczajnie nudziłam, choć tak uwielbiam tę piosenkę. Tekst i temat jest świetny, muzyka też, Maciek dobrze śpiewa, a mimo to żadnych głębszych emocji to wykonanie we mnie nie wywołało. Podobał mi się właściwie tylko koniec, od „Weź mnie, zanim się rozmyślę” – nie było to zaśpiewane tak emocjonalnie i rozdzierająco jak w wykonaniu Krucińskiego, ale z wielką godnością.
Jezus Krucińskiego jest wzruszająco wręcz dobry, jest żywą emanacją wielkiej miłości do każdego bez wyjątku (wspomina promienne uśmiechy i przytulanki z apostołami). I choć targają nim wielkie emocje i wątpliwości (ach…ubóstwiam to Getsemani , jest takie poruszające), to stara się jednak zepchnąć je na dalszy plan, na co dzień być pogodny, nie zasmucać apostołów, właśnie dlatego, że jest taką chodzącą dobrocią.
Jezus Balcara natomiast stoi na pewnym piedestale, ma nieustanną świadomość swojej boskości i gorzkiej misji, jaką przyjdzie mu niebawem wypełnić.
Co się chwali, to że obaj panowie stworzyli tak odmienne, nie czerpiące z siebie nawzajem, a wiarygodne kreacje. Maćkowi chwali się też to, że choć nie jest aktorem, stara się grać jak najlepiej. Naprawdę to doceniam, ale cóż – jestem nieodwracalnie spaczona przez Krucia i jego obłędne wykonanie.

Moim bohaterem (a właściwie jednym w dwóch głównych bohaterów wieczoru) był więc Judasz, czyli Janusz Radek. Po pierwszym spektaklu (marcowym) twierdziłam, że mi się bardzo podobał. Otóż, proszę państwa, moje uwielbienie do niego wzrosło teraz tysiąckrotnie. Uwielbiam wszystko, co robi: śpiew, aktorstwo, taniec…nie wiem, co najbardziej.
Osobiście, o wiele bardziej przejmuje mnie historia Judasza niż Jezusa. Przynajmniej w duecie Radek-Balcar, bo Kruciński też był szalenie poruszający. Jezus wie, ze zginie, haniebną i okrutną śmiercią, ale wie też, że jego przesłanie nie przeminie, że po śmierci będzie czczony i podziwiany przez miliony. Judasz natomiast, tak samo…szalony, tak samo rozdarty, działający ze, w swoim mniemaniu słusznych pobudek, zginie śmiercią równie haniebną, ale samotnie i w pogardzie. „Na wieki wepchną go w błoto i szlam”, jego imię będzie wymawiane z obrzydzeniem przez ludzi nie mających pojęcia o jego przesłankach, walce wewnętrznej i dalekiej drodze, jaką przeszedł, nim zdradził Jezusa.
Między Jezusem a Judaszem jest pewne duchowe pokrewieństwo, którego, z czego Jezus zdaje sobie sprawę, nie ma miedzy nim a resztą apostołów. Tym boleśniejsze jest wiec to, co dziej się między nimi jako przyjaciółmi. Jezus głęboko zawiódł Judasza, jest człowiekiem myśli, a nie czynów, co zostaje mu poczytane za słabość. Judasz nie chce z kolei zrozumieć nadmiernego niekiedy wręcz uduchowienia Jezusa. Kocha swojego mistrza tak gorąco, jak go nienawidzi, jest rozpaczliwie ludzki w wątpliwościach, jakie rozdzierają mu duszę. Nawet już po przyjęciu srebrników, wciąż nie jest pewny swej decyzji. „Czy chcesz, bym tak czynił?” pyta Jezusa. Jeśli umiłowany mistrz da mu jakiś znak, on go mimo wszystko nie zdradzi. Ale Jezus, ogarnięty szaleńczym pędem ku autodestrukcji, odpycha go. Trudno dziwić się okrzykowi Judasza "Jakże gardzę tobą!”, wydzierającemu się z dna zrozpaczonej i zranionej duszy. W ostatecznym akcie desperacji Judasz zarzuca zresztą Jezusowi, słusznie czy nie, że to z jego winy jest skazany na wieczne potępienie („Chryste, czarną robotę, zrobiłem, bom musiał, bo taki był plan”), że to Jezus zniszczył życie tego wrażliwego, emocjonalnego chłopaka. Judasz Radkowy jest genialny – na przemian wściekły i zrozpaczony, targany nienawiścią i miłością, strachem i wzgardą. Perełka.
O wokalu mówić nie muszę, możliwości Radka wielkie są (a na popołudniówce, ku memu wielkiemu ubolewaniu, ściszono mu mikrofon :sad:), zarzuty bioderkami…kompletnie awwwwwww, a końcowy taniec w butach na obcasach…rrrany, totally awesome. (Przy okazji, Radek miał świetne, bardzo zróżnicowane reakcje na okrzyk ukrzyżowanego Jezusa „Ojcze, przebacz im, bo nie widzą, co czynią” – na popołudniówce był wyraźnie przerażony tym, co zrobił, na jaką śmierć wydał przyjaciela, natomiast na wieczornym zrobił minę pt „Ups… a ten znowu coś bredzi…no nic, bawimy się dalej” Nie wiem, co mi się bardziej podobało, obie reakcje były aktorsko kapitalne).

Podziwiając tych, co wytrzymali do tej pory, śpieszę poinformować, że moim kolejnym idolem jest Krzysztof Włosiński. Ten człowiek jest chodzącą charyzmą, każdy epizod w jego wykonaniu to perełka, nie wspominając już o niesamowitych umiejętnościach tanecznych (a i prywatnie jest bardzo miły). Muszę wygospodarować mu miejsce na ścianie kultu.

Znakomity jest też Andrzej Kowalczyk, Piłat targany rozterką. Przy pierwszej wizycie traktuje Jezusa z pobłażaniem, świadomością swego stanowiska, nawet z lekkim rozbawieniem. Przy drugiej zaczyna jednak przejawiać wątpliwości – co, jeśli to, co mówi ten szaleniec, jest prawdą? Waha się, postanawia uratować Jezusa – sądzi, ze albo jest nieszkodliwie obłąkany, albo, być może… ma rację. A w żadnym z tych wypadków nie chce przyjąć na siebie winy za śmierć niewinnego człowieka.
Porażająca jest scena biczowania, i rozbawiony, mściwy tłum, czerpiący okrutną radość i satysfakcję z cierpienia nieznanego większości z nich człowieka. Piłat, choć zaniepokojony ich reakcją, wciąż żywi nadzieję, ze uratuje Jezusa. Po rozmowie z nim zdaje sobie jednak sprawę, że jego trud jest daremny – był może w stanie walczyć tylko z nim, lub tylko z tłumem – nie jest jednak w stanie sprostać naraz opinii publicznej i pędowi Jezusa do autodestrukcji. Zgadza się więc, umywa ręce, woda w naczyniu barwi się krwią – ale już zawsze będzie targany straszliwymi wyrzutami sumienia. Kolejna osoba, której Jezus nieodwracalnie odebrał spokój.

Jacenty Jędrusik jako Herod i jego złote majty. Bardzo lubię tę scenę, i Heroda traktującego Jezusa jak nową, interesującą zabawkę. Kiedy jednak chce się jej bliżej przyjrzeć, zdziwiony stwierdza, że jest w skazańcu coś niezrozumiałego dla niego, nie pasującego do jego oczekiwań. Zirytowany, znudzony, ale i przestraszony odrzuca ją więc.
(A tak na marginesie, muszę znowu wspomnieć o mym uwielbieniu dla tancerzy… zwłaszcza pana Charyzmy).

Sanhedryn. Oczywiście cudowny, ma w sobie dokładnie to coś, co mi ciężko określić, ale czym powinien emanować żydowski trybunał kapłanów. I nie potrafię już wyobrazić sobie w roli Annasza mężczyzny, albowiem Marta Tadla fenomenalną jest. Szczególnie podobały mi się jej sceny z Judaszem.

Kocham też piękny, głęboki głos Marii Meyer i jej zaczepne zachowanie, zwłaszcza w pierwszych scenach (taak, kończy mi się wena i ogólnie mam niechcieja, wiec coraz krócej).

Dominika Koralewskiego jako Szymona rockandrollowa Zelotę również.

Ach i oczywiście nie mogę zapomnieć o Marku Chudzińskim, gwiazdorze Spinu i jego wspaniałym Tańcu Dżewa. Ma naprawdę ładny głos i na scenie mi się podoba, aczkolwiek na Piotra nie zwracam szczególnej uwagi.

Reasumując, jeszcze raz: awwwww. Naprawdę warto się wybrać.
 
Peeotr 
Zabłąkana duszczyczka...



Dołączył: 19 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-20, 23:57   List do Teatru Rozrywki
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Domek bez adresu
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Dobranoc


Witajcie!
To mój pierwszy post na tym forum. Pozdrawiam serdecznie wszystkich oceniających osobowość, twórczość, muzykę Janusza Radka. Z racji moich zajęć chyba nie będę mógł tutaj często bywać, ale zarejestrowałem się, ponieważ chciałem się koniecznie czymś podzielić.

16 września byłem po raz pierwszy na JCHS, na spektaklu o godz. 19. Może wrażenia odda bardzo dobrze list, który załączam poniżej, a który wysłałem do Asystenta Dyrektora Teatru Rozrywki (mail jest na stronie Teatru). Może dodam wyjaśniająco, że z "branżą" teatralną i dźwiękową jestem związany od ponad 10 lat, pewnym rzeczom się już nie dziwię, ale niektóre ciągle powodują we mnie żywe reakcje...

-----

Szanowni Państwo

wczoraj byłem na spektaklu Jesus Christ Superstar. Na wstępie chciałbym pogratulować przedsięwzięcia i tego, że ten szczególny spektakl można obejrzeć w Waszym Teatrze.

Chciałbym odnieść się do moich wrażeń z tego spektaklu. Myślę, że jego charakter, który ma sugerować również tytuł "rock-opera", zobowiązuje do pewnych standardów dźwiękowych. Niestety, do trzeciego rzędu, gdzie siedziałem, docierał dźwięk, który tylko w wyobraźni mógłbym nazwać "rockowym brzmieniem". Klarowność zespołu muzycznego jest praktycznie żadna, poszczególne instrumenty zbijają się w jedną magmę, która rezonuje nieprzyjemnymi częstotliwościami. Niskie dźwięki gitary basowej, tak istotne w rocku, tutaj w ogóle nie istnieją. Podobnie jak brzmienie gitary elektrycznej, które powinno mieć szerokie, mięsiste spektrum. Proszę zauważyć, że proste, konsumenckie zestawy akustyczne za 1500 zł przewyższają jakością dźwięku to, co słyszałem w Teatrze Rozrywki.

Zbyt często słychać też niedociągnięcia realizatorskie. W większości przykładów wokal powinien występować z towarzyszeniem instrumentów, a nie odwrotnie. Niestety, nawet w duetach wokal - instrument, przewaga instrumentu jest nieporozumieniem, śpiew spada na drugi plan, nie mówiąc już braku zrozumiałości tekstu. Odnoszę też wrażenie, że instrumentaliści nie do końca słyszą wokalistów, którym mają przecież akompaniować. Powstaje efekt, że pomiędzy instrumentalistami a wokalistami nie ma porozumienia. Proszę zrozumieć - dla kogoś, kto ma trochę większe obycie z muzyką, taka sytuacja to po prostu cierpienie.

Kończąc - odczułem wczoraj rozczarowanie, w niektórych momentach irytację tak silną, że opuściłbym salę gdyby nie to, że siedziałem w środku rzędu. Przecież praca zespołu artystycznego jest, w tej sytuacji, w dużej części marnowana. Widzowie, zamiast kształtować swoją wrażliwość, są przyzwyczajani do bylejakości.

Z poważaniem
Piotr Kubic
 
Peeotr 
Zabłąkana duszczyczka...



Dołączył: 19 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-29, 15:37   
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Domek bez adresu
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Dobranoc


Gwoli formalności informuję, że nie otrzymałem odpowiedzi z Teatru R., czemu zresztą nie ma się co dziwić <czaroddziej> Choć niektóre instytucje, takie jak np. banki, odpowiadają w stylu "dziękujemy za uwagi, zostały skierowane gdzie trzeba", nawet jeśli nigdzie nie zostały skierowane <jezyk>

Pozdrawiam Was serdecznie!
 
LeliaChant 
Zabłąkana duszczyczka...


Wiek: 25
Dołączyła: 09 Lip 2011
Posty: 1
Skąd: Jastrzębie-Zdrój
Wysłany: 2011-07-09, 17:06   
   Ulubiona płyta Janusza Radka: Serwus Madonna
   Ulubiony recital Janusza Radka: Królowa Nocy
   Ulubiony utwór z płyt Janusza Radka: Zupełna pustka
   Ulubiony utwór z recitali Janusza Radka: Ja jestem wamp (Ich bin ein Vamp)
   Inny ulubiony utwór Janusza Radka: Belle


Coś czułam, że jak już zaloguję sie na to forum, to zacznę od posta na temat JCHS ;D
Po raz pierwszy widziałam w 2009 roku, dzięki mojej cudownej polonistce^^ i żałowałam, że nie widziałam wcześniej. Właśnie dzięki temu musicalowi zainteresowałam sie szanownym panem Radkiem i dziś jestem już kompletnie i nieodwracalnie uzależniona :)) Do dziś widziałam wersje chorzowską tylko 2 razy (ah te fundusze ;/ ), ale poza nią jeszcze film z 1974r. i zbieram sie do obejrzenia wersji z 2000r. Nadal uważam, ze wygrywa z nimi polska wersja, głównie ze względu na rolę Judasza, choć amerykańska produkcja moze się poszczycić genialnie obsadzonym Tedem Neeley, który emocjonalnością powala na kolana.
Po plenerowym spektaklu, 22 czerwca, w WPKiW... cóż, moi przyjaciele nie mają ze mna łatwo ;D Najbardziej jednak mnie cieszy, że totalny świeżak, jakim jest mój znajomy, docenił rolę Mistrza. Miło słyszeć, ze "...był to pierwszy i jedyny aktor musicalowy, który sprawił, ze miałem ciary. Prawdziwe ciary...", wprost dusza rośnie ^^
Kto jeszcze nie widział, nie ma nad czym się zastanawiać. Ja niecierpliwie wyczekuję rozpoczęcia sezonu i już gromadzę fundusze :D
Pozdrawiam wszystkich ;)))
_________________
"Tysiące nocy będą należały do ciebie..."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Acid v 0.4 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Wszelkie prawa zastrzeżone. Wielkie podziękowania dla Przema www.www.przemo.org/phpBB2/ za najlepszy możliwy skrypt forum.
Banner forum wykonała Magdalena "Maddie" Nosal. Wykorzystano zdjęcie autorstwa smARTstudio.

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 14